Przejdz do tresci
Wróć do Strefy do poczytania

Zapier vs Make - które narzędzie automatyzacji wybrać

Pytanie "Zapier czy Make" dostaję minimum raz w tygodniu. I za każdym razem moja odpowiedź brzmi tak samo: to zależy. Wiem, że to frustrujące. Ale zaraz Ci wyjaśnię od czego zależy. I powiem Ci co sam wybieram.

Używam obu narzędzi w agencji kaminski.link. Zapier u klientów, którzy chcą prostoty. Make tam, gdzie trzeba więcej logiki. A prywatnie? n8n. Ale o tym za chwilę.

Cena - i tu zaczyna się dramat

Zapier zmienił cennik w 2025 roku i sporo ludzi się zdenerwowało. Słusznie.

Zapier Starter: $19.99/mies za 750 zadań. Brzmi ok? Ale "zadanie" to każdy krok w automatyzacji. Masz flow z 5 krokami? Jeden przebieg = 5 zadań. 750 zadań to 150 przebiegów. Dziennie to niecałe 5.

Make Core: $9/mies za 10 000 operacji. Operacja to też każdy krok, ale za $9 dostajesz 13 razy więcej niż w Zapier. Na papierze Make miażdży. W praktyce też.

Ale jest haczyk. Make liczy transfer danych. Darmowy plan ma 1 GB. Jak przenosisz pliki, zdjęcia albo duże JSONy - szybko się kończą. Zapier tego nie liczy.

Moja kalkulacja dla typowego klienta (500 przebiegów/mies, 3-5 kroków na flow):

  • Zapier: $49-99/mies (plan Professional)
  • Make: $9-16/mies (plan Core)
  • Różnica roczna: 400-1000 zł na korzyść Make

Interfejs i krzywa uczenia

Zapier jest prosty jak budowa cepa. Wybierz trigger. Wybierz akcję. Połącz. Działa. Twoja babcia by to ogarnęła (no, może nie babcia, ale księgowa na pewno).

Make to wizualny edytor z modułami, które łączysz liniami. Wygląda jak schemat blokowy. I działa jak schemat blokowy. Możesz robić rozgałęzienia, pętle, filtry, obsługę błędów. Ale potrzebujesz 2-3 godziny, żeby się połapać w interfejsie.

Jeśli automatyzujesz proste rzeczy - nowy lead z formularza leci do CRM i na Slacka - Zapier wystarczy. Ale jeśli chcesz zobaczyć, jakie automatyzacje oszczędzają 10 godzin tygodniowo, to Make da Ci więcej możliwości. I będzie szybciej. Jeśli potrzebujesz logiki warunkowej - klient z Krakowa dostaje inną ofertę niż klient z Warszawy, a VIP-y idą do innej kolejki - Make da Ci to bez kombinowania.

Integracje - ilość vs jakość

Zapier chwali się 6000+ integracjami. Make ma 1500+. Brzmi jak nokaut? Nie do końca.

90% tych 6000 integracji w Zapier to niszowe appki, których nigdy nie użyjesz. HubSpot, Slack, Gmail, Notion, Google Sheets, Airtable - to wszystko jest i tu, i tu.

Ale jeśli używasz jakiegoś egzotycznego CRM z Ameryki albo specjalistycznego narzędzia branżowego - sprawdź czy Make to ma, zanim się przesiądziesz. Bo może nie mieć.

Oba narzędzia mają webhooki i HTTP request. Więc technicznie możesz się podpiąć do czegokolwiek z API — np. do chatbota na stronie. Ale w Make to jest przyjemniejsze - wizualnie widzisz dane, możesz je mapować, transformować. W Zapier to jest bardziej "wklej URL i módl się".

A co z n8n?

No właśnie. I tu wchodzę ja z moim ulubieńcem.

n8n to open-source'owa alternatywa. Self-hosted, więc płacisz tylko za serwer (50-100 zł/mies za VPS). Zero limitów na operacje. Zero limitów na flow. Pełna kontrola nad danymi.

W LetMeWork.ai - naszym systemie ERP/CRM - cały backend automatyzacji stoi na n8n. Setki flow, tysiące przebiegów dziennie, koszt: 89 zł/mies za serwer. Jednym z nich jest automatyzacja obsługi maili z AI.

Ale n8n nie jest dla każdego:

  • Musisz sam hostować (albo płacić za n8n Cloud - wtedy cena zbliża się do Make)
  • Debugowanie jest trudniejsze
  • Nie ma tak dużej bazy gotowych szablonów
  • Potrzebujesz kogoś technicznego do wdrożenia

Jeśli masz w firmie kogoś, kto ogarnia technologię - n8n. Jeśli nie - Make. Jeśli chcesz zrobić prostą automatyzację w 15 minut i iść na kawę - Zapier.

Werdykt - dla kogo co

Rozbiję to na konkretne scenariusze:

  • Jednoosobowa firma, proste automatyzacje, brak czasu na naukę: Zapier
  • Mała firma, bardziej złożone flow, liczy się cena: Make
  • Firma z osobą techniczną, dużo automatyzacji, pełna kontrola: n8n
  • Agencja wdrażająca u klientów: Make dla klientów, n8n wewnętrznie (tak robimy w kaminski.link)

I najważniejsze - nie przywiązuj się do narzędzia. Wszystkie trzy mogą robić webhooks i HTTP requests. Możesz mieć Zapier do prostych flow i Make do złożonych. Nikt Ci nie zabroni.

Najlepsza automatyzacja to ta, która działa i której nie musisz dotykać przez miesiące. Narzędzie jest drugorzędne. Ważna jest logika, dane i jasny cel. Resztę ogarnie każde z tych narzędzi.

Powiązane artykuły

Automatyzacje

5 automatyzacji które oszczędzają właścicielowi firmy 10 godzin tygodniowo

Nie musisz być programistą żeby automatyzować. 5 konkretnych przepisów, które wdrożyłem u siebie i u klientów.

Czytaj dalej
Automatyzacje

Automatyzacja obsługi maili z pomocą AI

Jak skonfigurować asystenta AI do obsługi 80% powtarzalnych maili. Case study z wdrożenia w firmie usługowej - konkretne liczby, koszty i efekty.

Czytaj dalej
Automatyzacje

Chatbot na stronie - czy warto w 2026?

Testowałem chatboty u kilkunastu klientów. Wiem kiedy mają sens, a kiedy to wyrzucanie pieniędzy. Szczera ocena bez marketingowego bełkotu.

Czytaj dalej