Zaraz po pytaniu "ile kosztuje strona internetowa" klienci pytają mnie o drugą rzecz: ile kosztuje pozycjonowanie. I zawsze odpowiadam tak samo — to zależy, ale da się to sensownie rozpisać. Więc rozpisuję.
Prowadzę agencję w Tomaszowie Mazowieckim i pozycjonowaniem zajmuję się od lat. Widziałem oferty od 300 zł miesięcznie i widziałem umowy na kilkanaście tysięcy miesięcznie. Obie mogą być uczciwe. Obie mogą być kompletnym oszustwem. Zależy, co realnie stoi za tą kwotą.
Ile realnie kosztuje pozycjonowanie strony?
Dla małej firmy lokalnej sensowny budżet na SEO to zwykle od kilkuset do dwóch, trzech tysięcy złotych miesięcznie. Dla firmy, która chce walczyć o frazy ogólnokrajowe w konkurencyjnej branży, mówimy raczej o kilku do kilkunastu tysięcy miesięcznie. Pozycjonowanie prawie zawsze rozliczane jest jako abonament, nie jednorazowa opłata — bo to praca ciągła, nie coś, co się robi raz i odpuszcza.
Co to w ogóle jest pozycjonowanie? Pozycjonowanie (SEO) to zestaw działań na stronie i wokół niej, które mają sprawić, że wyszukiwarka pokaże ją wyżej na konkretne frazy, na które szuka Twój klient.
Z czego składa się ta cena
Za co w ogóle płacisz, kiedy podpisujesz umowę na SEO? Rozbijam to zwykle na trzy koszyki, i każdy kosztuje inaczej.
- Techniczne SEO — szybkość strony, struktura, dane strukturalne, mapa strony. Ogarnia się to raz na dobre, potem trzeba tylko utrzymywać.
- Content — artykuły, opisy kategorii, treść pod konkretne frazy. To robota, która się nigdy nie kończy, bo konkurencja też pisze.
- Linki i autorytet domeny — budowanie tego, że inne strony odsyłają do Ciebie. Wolne, żmudne, ale wciąż działa.
Jak agencja bierze od Ciebie 400 zł miesięcznie za wszystkie trzy koszyki naraz, to ta matematyka mi się nie zgadza. Ktoś na czymś oszczędza. Zwykle na czasie, który realnie odpala na Twoją stronę.
Czy tania oferta za 300-500 zł miesięcznie ma sens?
Ma sens, jeśli oczekiwania są odpowiednio małe. Za taką kwotę dostajesz zwykle kilka godzin pracy miesięcznie — tyle, żeby nic się nie zepsuło, ale za mało, żeby realnie ruszyć z miejsca w konkurencyjnej branży.
Widziałem sklepy, które płaciły niską stawkę przez dwa lata i pozycje się nie ruszyły ani o krok. Nie dlatego, że SEO nie działa. Dlatego, że nikt tam realnie nie pracował — automat wysyłał raport z wykresem, klient płacił fakturę, cykl się powtarzał co miesiąc.
Dla lokalnej firmy z małą konkurencją niski budżet czasem wystarczy. Dla sklepu internetowego w konkurencyjnej branży — nie ma szans.
Stawka godzinowa, pakiet czy prowizja od wyniku?
Trzy modele rozliczeń, które widuję najczęściej na rynku.
- Stawka godzinowa — uczciwa, ale wymaga zaufania. Musisz wiedzieć, co ta osoba faktycznie robi w te godziny, nie tylko ile ich wykazuje.
- Pakiet miesięczny ze stałym zakresem — najbardziej przewidywalny wariant. Wiesz z góry, co dostajesz i ile to kosztuje.
- Prowizja od wyników — ładnie brzmi na spotkaniu, ale prawie nikt uczciwy tego nie proponuje. Wyniki SEO zależą też od Ciebie, od branży i od Google, którego nikt nie kontroluje.
Sam stawiam na pakiet ze stałym zakresem i jasno opisanym raportem co miesiąc. Klient wie, za co płaci. Ja wiem, co mam odpalić w danym miesiącu.
Jak rozpoznać agencję SEO, która ogrywa Cię z pieniędzy?
Kilka sygnałów ostrzegawczych, które sam sprawdziłem na własnej skórze — czasem jeszcze zanim zacząłem robić to samodzielnie.
- Obiecuje konkretną pozycję w konkretnym terminie. Nikt uczciwy tego nie obieca, bo nikt nie kontroluje algorytmu Google.
- Nie potrafi pokazać, co konkretnie zrobił w danym miesiącu. Raport to nie może być sam wykres pozycji bez opisu pracy.
- Chce podpisać umowę na 24 miesiące bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia. Uciekaj.
- Kupuje linki z byle jakich stron za grosze. To krótkoterminowy zysk i długoterminowa kara od Google.
Czy SEO w ogóle się opłaca w porównaniu z reklamą płatną?
Tak, ale w innym horyzoncie czasowym. Reklama płatna daje ruch od razu i znika, gdy przestajesz płacić. SEO buduje coś, co zostaje nawet po obniżeniu budżetu — ale efekt widać dopiero po miesiącach, nie tygodniach.
Najlepiej działa połączenie obu. Reklamę odpalasz na start, żeby mieć ruch już teraz. SEO wrzucasz równolegle, żeby za pół roku nie być zależnym wyłącznie od budżetu na kliknięcia.
Najczęstsze pytania
Czy pozycjonowanie da efekty w miesiąc?
Nie. Realne efekty SEO widać zwykle po 3-6 miesiącach, w konkurencyjnych branżach nawet dłużej. Kto obiecuje szybciej, coś kręci.
Czy mogę zrobić SEO samodzielnie, bez agencji?
Podstawy — opisy, szybkość strony, wizytówka Google — tak. Im dalej w konkurencyjną branżę, tym trudniej ogarnąć to bez kogoś, kto robi to na co dzień.
Czy warto podpisywać długą umowę z agencją SEO?
Nie dłuższą niż 3-6 miesięcy na start. Dopiero jak zobaczysz, że robota jest solidna, ma sens przedłużać na dłużej.
Czy tańsza agencja SEO to gorsza agencja?
Niekoniecznie, ale niższa cena zwykle oznacza mniej godzin pracy na Twoją stronę. Sprawdź, co realnie wchodzi w cenę, zanim porównasz same liczby.
Czy warto łączyć SEO z reklamą Google Ads?
Tak, jeśli budżet na to pozwala. Reklama daje ruch od razu, SEO buduje coś, co zostaje na dłużej. Osobno pisałem o typowych błędach w takich kampaniach.
Pozycjonowanie to nie magia i nie loteria. To praca rozłożona na miesiące, którą albo ktoś realnie wykonuje, albo tylko fakturuje. Zanim podpiszesz umowę, zapytaj wprost: co konkretnie dostanę za te pieniądze w każdym miesiącu. Jak nie usłyszysz konkretnej odpowiedzi, to już jest odpowiedź.